— Nie nam spekulować w tej sprawie. Jednakże, jeśli Bóg zmusi Charlotte, by została, to zostanie — wyrzekł Desmond.
W odpowiedzi Andrzej westchnął i rzekł: — Miejmy nadzieję, że zdoła ją zmusić do pozostania. W końcu to on jest powodem, dla którego ona jeszcze oddycha. Pozostanie u jego boku do końca życia jest właściwą rzeczą.
Desmond w tamtej chwili nie odpowiedział.
Po chwili ciszy Desmond rzek






