– Charlotte, czy chciałabyś pójść na ostatni spacer ze mną? – zapytał Zane.
Charlotte skinęła głową.
Oboje ruszyli drogą.
Blask księżyca otulał ich niczym cienki woal.
Nagle Zane powiedział cicho: – Zawsze myślę, że w przyszłości moja żona będzie tak ze mną spacerować każdego dnia. W dzień będzie zajęta dziećmi i innymi sprawami. A w nocy będę jej towarzyszył podczas spaceru. Tylko my dwoje.
Mówią






