Potężny Bóg, którego czcił Feniks, teraz starzał się na jego oczach.
Nie mógł tego zaakceptować.
Wyciągnął rękę i spróbował dotknąć twarzy Zane'a, ale zatrzymał go Andrew.
Głos Andrew był ochrypły.
Powiedział: "Nie dotykaj Boga. Pozwól mu umrzeć w spokoju."
Usta Feniksa zadrżały.
Po chwili wykrztusił: "Jak Bóg mógł się tak zmienić?"
Andrew zamilkł.
Był tak wzruszony, że nie mógł wydobyć z siebie a






