Po przybyciu do Rodunstu Henry był ostrożniejszy niż kiedykolwiek.
Nigdy nie mógł zaznać chwili spokoju i był nieustannie w pogotowiu.
Stracił nawet zainteresowanie miłosnymi igraszkami z Charlotte, gdyż nalegał, by czuwać, zarówno śpiąc, jak i na jawie, na wypadek nagłego niebezpieczeństwa.
Bał się, że może całkowicie odpaść po całej nocy fizycznej aktywności.
Jego podróż do Rodunstu z pozoru wyd






