Ale prawda była taka, że się spotkali, a Issac oszalał na punkcie Molly.
Ożenił się z Molly wbrew sprzeciwom wszystkich.
– Pan Issac bardzo kocha Molly – powiedziała służąca do Charlotte. – Wtedy cała rodzina Stevensów była przeciwna temu małżeństwu. Pani Amelia groziła mu nawet samobójstwem. I nic to nie dało.
Na te słowa Charlotte nagle przypomniała sobie sarkastyczny i znaczący uśmiech Emmy.
Em






