Tomasz zmierzył Charlottę wzrokiem: "Jak śmiesz nas tak traktować? Mój tata i mama cię zabiją!"
Charlotta była zadowolona.
Powiedziała: "Tak czy siak, twój tata i mama zamierzają mnie zabić. Zabiję was pierwsza, zanim oni mnie zabiją, dobrze? I tak umrę, więc pociągnę za sobą oparcie."
Tomasz tak się przestraszył, że nie odważył się odezwać.
A arogancja, którą przed chwilą okazywała Amy, zniknęła.






