Tego dnia w prezydenckiej rezydencji wydarzyło się coś naprawdę wielkiego.
Żona Artura, Lina, wybiegła naga jak ją matka urodziła z pokoju z gorącymi źródłami.
Uzbrojeni żołnierze, pilnujący wejścia, oniemieli.
Jednocześnie nie mogli się powstrzymać, by nie nacieszyć oczy.
Artur wpadł we wściekłość i kilkakrotnie uderzył Linę w twarz na oczach wszystkich.
Nawet jeśli już mu na niej nie zależało, w






