Charlotte jej pomogła.
A ona chciała dostać to, czego pragnęła.
Ale teraz jej się to nie udało.
"Wstydzę się stanąć przed panią, pani Stevens," powiedziała w końcu Cherry. "Nie ośmielę się już więcej pani odwiedzać."
"Proszę tak nie mówić," odparła Charlotte. "Możesz do mnie przyjść, jeśli nie masz nic do roboty. Jesteśmy przyjaciółkami."
Jej też się tu nudziło.
Zawsze dobrze było, gdy kręcili się






