Rzęsy Molly zadrżały na słowa Charlotte.
Długo trwało, zanim podniosła wzrok, by na nią spojrzeć.
"Pani Stevens, nic dziwnego, że pan Henry tak panią kocha. Pani radosny wygląd to tylko przykrywka dla bystrego umysłu." Molly westchnęła lekko.
"Issac zakochał się we mnie pomimo mojego ubogiego pochodzenia. Jego miłość dała mi moją obecną pozycję. Chociaż krążyły plotki, zawsze to znosił ze względu






