Przyszła tu, by rozwiać swoje wątpliwości.
Teraz, gdy wszystko zostało wyjaśnione, mogła odejść.
W końcu, działania Molly były prostą samoobroną. Dopóki Molly jej nie krzywdziła, nie miała prawa interweniować.
Zanim odeszła, Charlotte powiedziała: "Pani Molly, mam nadzieję, że naprawdę zależy pani na Kevie tak bardzo, jak pani mówi. To bystre i posłuszne dziecko, które powinno być otoczone troską






