Artur powiedział złośliwie: "Henryku, wydaje się, że bardzo kochasz Charlotte. Mimo że jest piękna, potrafisz zachować obojętność. Jeśli ją zabiję, serce ci pęknie?"
W ciemnych oczach Henryka błysnęła wrogość. "Nawet się nie waż!"
Artur odparł sarkastycznie: "Tylko patrz. Nic teraz nie możesz zrobić. Chciałbym zobaczyć, jak próbujesz, mimo że jestem tym, który cię krępuje."
Zanim zdążył dokończyć






