Blake przypadkiem był niedaleko.
Nie znał tego martwego dziecka, ale czuł jego smutek.
Stojąc pod ciężkim śniegiem, jego serce wypełniała rozpacz i bezradność.
Tak jak tamtej nocy, stąpał po grubej warstwie śniegu i wracał krok po kroku z wioski do miasta.
Następny dzień przypadkowo był weekendem.
Z jakiegoś powodu Blake poszedł do dzielnicy, w której mieszkało zmarłe dziecko.
Kiedy tam dotarł, do






