Osobą, która pospiesznie się zbliżała, był szeryf.
Poprosił Henry'ego, żeby natychmiast wyszedł.
Szeryf powiedział: "Panie Stevens, jest tu pan. Nie powinien pan mieć tak łatwej możliwości zobaczenia więźnia skazanego na śmierć. Panie Stevens, byłem pobłażliwy ze względu na pana. Jednak teraz, kiedy jest tu pan, proszę wyjść."
Wyglądało na to, że Henry nie planował wychodzić, więc szeryf dodał: "P






