Henry wyciągnął rękę i ujął jej twarz. Wbił w nią wzrok, a jego ton był niezwykle czuły i delikatny. "Głuptasie, posłuchaj mnie. Wrócę niedługo. Poczekaj na mnie w domu, zaraz wrócę."
Oczy Henry'ego rozbłysły, gdy mówił.
Przypomniał sobie pytanie, które zadała mu Charlotte.
Zapytała, jakie zakończenie byłoby godne ich pełnej wyzwań podróży.
"Powiedziałem jej, że to musi być szczęśliwe zakończenie"






