Natalia:
Przechodziłam obok izby chorych i zmarszczyłam brwi, widząc w środku Marissę.
– Co się dzieje? – zapytałam pielęgniarkę, a ona potrząsnęła głową. Choć wiedziałam, że Mason opuszczał już izbę chorych, a jego stan pozwalał na chodzenie i rozmawianie, wciąż musiał spędzać tam większość dnia, aby upewnić się, że nic mu nie zagraża. Obejmowało to również wizyty Crystal, która sprawdzała, czy w






