– Frankie! Co tu się, do cholery, dzieje?
– Neil, uspokój się.
Neil chodził nerwowo po sypialni, serce waliło mu jak oszalałe.
– Frankie, mówiłeś, że to będzie załatwione. Sprawa zamknięta. Co jest, kurwa?
Frankie wypuścił powietrze z ust.
– Neil, musisz się uspokoić, żebyśmy mogli o tym porozmawiać, proszę.
Neil warknął, szarpiąc się za włosy. Nie mógł uwierzyć w to gówno, na które się obudził.
–






