*TESSA*
"Kto tu jest grzeczny?" zagulgotałam, schodząc po schodach z Jaydenem na rękach.
Uśmiechnęłam się, widząc Rose, która porządkowała salon.
"O, już wróciłaś. Jak się czujesz?" zapytałam.
Odwzajemniła uśmiech. "Już dobrze. Widzę, że ty i Jay świetnie się dogadujecie."
Uśmiechnęłam się szeroko do dziecka w moich ramionach.
"Tak. Bardzo."
"Śniadanie gotowe" – poinformowała mnie.
Skinęłam głową






