*TESSA*
– Hej… Cześć. – zaczął niezręcznie.
Wymusiłam uśmiech.
– Przyszłam odebrać swoje rzeczy.
– O kurczę! Zupełnie zapomniałem, powinienem był ci je wysłać.
– Nic się nie stało.
– Jak się masz? – zapytał.
– Dobrze… bardzo dobrze.
– Tak mi przykro z powodu tego, co zrobiła ci Kayla… Wiem, że żadne przeprosiny tego nie naprawią… ale naprawdę mi przykro.
– Cóż… to już przeszłość i naprawdę nie chc






