*TESSA*
"Jest późno. Na pewno nie mówisz tego na serio?"
"A czego oczekujesz, skoro nie chcesz dać mi buzi na dobranoc?" Burknął.
"Dobrze. Wyślę ci go teraz przez telefon."
Jego śmiech odbił się echem w moim uchu.
"Czekam."
"Cmok." Wymamrotałam.
"Och, Tessa... moje serce bije dla ciebie."
Poczułam, jak płoną mi policzki.
"Kocham cię" - powiedział do mnie.
Przełknęłam ślinę.
Nawet jeśli zawsze mi t






