*TESSA*
Wyobraziłam sobie, jak Jayden nazywa mnie „mamusią”.
W sercu zrobiło mi się cieplej.
– Wiesz… mógłabyś wyjść za mnie jeszcze raz, a wtedy mogłabyś być jego matką – wymruczał Declan.
Zmrużyłam oczy i zaśmiałam się. – Co to za oświadczyny?
Wpatrywał się we mnie. – Myślisz, że możesz odmówić mnie i mojemu synowi?
Uśmiechał się do mnie, więc szybko odwróciłam wzrok.
Oczywiście, że nie mogę.
Gd






