*TESSA*
Calvin wszedł na oddział.
– Twoja stopa… musi cię bardzo boleć – powiedziałam do niego.
– Nie… wszystko w porządku.
– Kulejesz.
– Tylko trochę boli. Twoje drzwi są całkiem mocne – powiedział, śmiejąc się.
Uśmiechnęłam się. – Powinieneś to zbadać.
– Nie trzeba… jestem silny – powiedział z uśmiechem.
Westchnęłam. – Nie wiedziałam, że znasz się z Maddie. Czy to ta przyjaciółka, o której wcześ






