W końcu odjechał, kiedy odwiózł mnie do mojego mieszkania.
Wpatrywałam się w nowe drzwi i uśmiechnęłam się szeroko.
Zapewnił mnie, że jego stopa już go nie boli i byłam z tego powodu zadowolona.
Weszłam do kuchni i otworzyłam lodówkę… Zdziwiłam się, widząc ją wypełnioną po brzegi różnymi produktami.
Otworzyłam wszystkie szafki w kuchni, szukając jakichś zapasów…
Och, Calvin.
Był taki troskliwy.
**






