*TESSA*
Następnego dnia wciąż czułam się przygnębiona i zawstydzona sobą.
Poszłam do pracy, starając się ukryć, jak bardzo jestem emocjonalnie przybita.
„Tesso, wszystko w porządku?” - zapytała Lucy.
Wymusiłam uśmiech.
„Wczoraj późno zasnęłam, więc jestem trochę śpiąca” - skłamałam.
„Późno zasnęłaś, co? Czy to przez te nocne rozmowy z twoim chłopakiem?” - droczyła się Lucy.
Zmarszczyłam brwi. „Nie






