*TESSA*
– Co ty tu robisz?! – warknęłam.
– Dlaczego nadal jesteś taka niezadowolona na mój widok?
Prychnęłam i położyłam dokument na stole.
– Masz, czego chciałeś, i na tym kończę. – Chwyciłam torbę, ale on rzucił się w moją stronę i złapał mnie za ramię.
Ogarnęła mnie panika.
– Declan... Ostrzegam cię po raz ostatni, jeśli spróbujesz ze mną czegoś głupiego, dzwonię na policję – zagroziłam.
On tyl






