*TESSA*
To był Brad.
Kierowca Declana…
A widok Brada oznaczał, że Declan też tu jest.
Instynktownie zaczęłam się oddalać, ale on przyspieszył i zatrzymał się bardzo blisko mnie…
Zaskoczyłam się… Nagłe hamowanie pozostawiło dwa czarne ślady na drodze.
Zobaczyłam, jak Declan otworzył drzwi i złapał mnie za ramię.
– Zostaw mnie w spokoju!
Złapał mnie w talii i wrzucił do samochodu.
Kiedy próbowałam s






