Wracając do domu, czułam się bardziej zagubiona niż kiedykolwiek.
Nawet nie myślałam o aborcji…
Byłam tylko zła na to, kto jest ojcem.
Może to była rekompensata za utratę mojego dziecka.
Powinnam powiedzieć o tym Declanowi?
Nie!
Nie chciałam.
Nie zasługiwał na to, żeby wiedzieć.
Nagle zatrzymał się obok mnie samochód…
Spojrzałam i zobaczyłam wysiadającego Declana.
Serio?
On już wie, gdzie jestem!






