*TESSA*
– Jeśli cię nie stać na tę sukienkę, po prostu ją przeproś – poradził ktoś z boku.
Już ją przeprosiłam.
Spodziewałam się dziecka i nie zamierzałam już więcej wydawać pieniędzy rozrzutnie…
Nawet gdybym miała jej dać pieniądze… nie dałabym…
Ona po prostu próbowała wykorzystać sytuację, żeby wyciągnąć ode mnie pieniądze.
– Marnujesz mój czas, Tessa – zagrzmiała, kiedy wciąż w nią tępo wpatryw






