Wiem, że próbowała powiedzieć, że on tu przyjeżdża przeze mnie.
Calvin odsunął się od niej.
"To nie do końca moja wina... Zawsze jestem tak zawalony pracą, ale teraz mój grafik nie jest już tak napięty."
Calvin odwrócił się i zobaczył mnie.
"Hej, Tessa" - powiedział z uśmiechem.
Uśmiechnęłam się do niego. "Cześć".
Pani Vera pociągnęła go za rękę.
"Musisz spędzić ze mną dzisiaj dzień!" - oznajmiła.






