*TESSA*
Wzruszyłam się tak bardzo tym, co mi kupił, że zaczęłam płakać.
– Tessa, co się stało? Nie podobają ci się? Mogłem…
– Nie. Kocham je… Po prostu jestem taka szczęśliwa – pociągnęłam nosem.
Uśmiechnął się z ulgą.
Szybko otarłam łzy.
– Cieszę się, że ci się podobają. Skoro nie chciałaś sprawdzić płci dziecka… mówiłaś, że to bardziej ekscytujące poczekać do porodu i się dowiedzieć. Więc sprzed






