Uśmiechnęłam się, widząc, że dzwoni Calvin.
Audrey przeciągnęła się i spojrzała na identyfikator dzwoniącego.
– Awww… ktoś już za tobą tęskni.
– Zamknij się – zaśmiałam się i odebrałam.
– Hej, kochanie – zaczął.
– Cześć…
– Jestem blisko twojej firmy… Chcę cię podrzucić do domu – zaproponował.
– Nie ma mnie teraz w firmie – odpowiedziałam.
– Gdzie jesteś? – zapytał.
– W kawiarni obok firmy.
– Dobrz






