*TESSA*
W ogóle nie chciałam myśleć o wychodzeniu za niego za mąż.
– Są Święta, nie wiedziałam, że dzisiaj ją odwiedzimy. Powinnam była też coś dla niej kupić.
– Z tyłu są dwa pudełka… jedno to mój prezent, a drugie twój – oznajmił.
Spojrzałam do tyłu i zobaczyłam pudełka.
Zatrzymał się przed domem mojej mamy, a ja sięgnęłam do tyłu, żeby otworzyć pudełka.
W jednym z nich było ciemnoczerwone futro






