*TESSA*
„Czasami czuję się zupełnie bezużyteczna. W żaden sposób nie mogę się równać z Tessą.” Burknęła jak rozpuszczony bachor.
Staje się coraz bardziej złośliwa, to przerażające.
„Myślę, że powinniśmy z Calvinem już iść” – oznajmiłam.
„Co? Nie możecie jeszcze iść… Właśnie zamówiłam dla wszystkich wyśmienitą kolację… no weźcie, musimy zjeść razem.”
Westchnęłam, nie potrafiąc odmówić matce.
Rozleg






