*TESSA*
Nie chciałam go teraz widzieć…
Nie chciałam się z tym teraz mierzyć, więc odepchnęłam go od siebie i wstałam z łóżka.
– Tessa – zawołał.
– Nie!… Po prostu… chcę teraz być sama – wymamrotałam.
– Tak mi przykro – wyszeptał, a ja wyszłam z pokoju i z domu…
Poszłam na spacer i szłam, i szłam, aż byłam kompletnie wyczerpana.
Usiadłam na poboczu drogi… zmęczona i zmarznięta.
Robiło się późno i n






