Wybuchnęłam śmiechem i klepnęłam go w ramię.
"Czemu to zabrzmiało tak poważnie? I może nie będziesz już potrzebował tego wałka."
Uśmiechnął się i ujął moją dłoń. "Tak się cieszę, że się teraz śmiejesz. Tak mi przykro, że cię rozpłakałem."
Zmierzyłam go wzrokiem. "Nadal jestem tobą bardzo rozczarowana."
"Przysięgam, nigdy więcej nie zrobię nic takiego. Nigdy niczego przed tobą nie ukryję. Obiecuję.






