Zmarszczyłam brwi, patrząc na nią. „Brad… pies Declana?”
„Nie nazywaj go tak.” Warknęła.
Roześmiałam się. „Czemu się złościsz?”
„Dlaczego nazywasz kogoś psem?!”
„Dobra, przepraszam. Źle zrobiłam. Powiedziałam tak tylko dlatego, jak bardzo jest lojalny wobec Declana.” Potem spojrzałam na nią podejrzliwie. „Dlaczego nagle rozmawiamy o Bradzie? Widziałaś go dzisiaj?”
Audrey zmierzyła mnie wzrokiem. „






