"Dobrze. Pa, mamusiu."
"Baw się dobrze, Tess." Audrey puściła oko.
Uśmiechnęłam się i wyszłam z domu.
*******************************
Przyjęcie odbywało się w centrum eventowym niedaleko firmy…
Siedziałam z kilkoma kolegami z pracy i już się dobrze bawiłam…
"O mój Boże! To Declan Hudson!" nagle ogłosiła Agnieszka.
Z miejsca, w którym siedziałam, podniosłam głowę, żeby zobaczyć, jak wita się z prez






