Zamiast zostawiać go samego z tym problemem.
"Nie, nie mogę o tym dłużej myśleć."
Declan mi teraz pomagał.
Nie powinnam odczuwać tylu emocji w tym momencie.
Mój nastrój stopniowo się uspokajał.
Declan odwiózł mnie pod same drzwi.
"Dziękuję" - odwróciłam się i wyciągnęłam rękę, żeby otworzyć drzwi.
Jednak, gdy tylko moja dłoń dotknęła klamki, czyjaś ręka nagle chwyciła mój nadgarstek.
Moje serce za






