"Lindo, czy możesz mnie posłuchać?"
To był głęboki męski głos, który był mi bardzo dobrze znany.
Słysząc jego głos, zdenerwowałam się.
Declan? Przyszedł osobiście podpisać umowę?
Zasadniczo prezes nie byłby obecny osobiście na tego rodzaju ceremonii podpisania. Zwykle wystarczyłby wiceprezes.
Albo nawet kierownik miałby sens. Wyglądało na to, że Declanowi naprawdę zależy na Lindzie.
Przez szparę w






