Dyrektor generalny wzniósł toast za Lindę, a za nim pozostali dyrektorzy firmy.
W tym momencie Declan wystąpił naprzód, by powstrzymać Lindę przed piciem. Sam wypił niewiele, ale za Lindę wychylił kilka kieliszków białego wina.
Widząc to, dyrektor generalny roześmiał się głośno. – Panie Hudson, doprawdy jest pan dżentelmenem.
– Linda jest moją przyjaciółką. Oczywiście, muszę się nią zaopiekować. P






