*TESSA*
– Lindo, ty… – chciałam ją pocieszyć.
Jednak Linda mi przerwała. – Tesso, powiedziałam ci to wszystko szczerze, żeby udowodnić, że nie będę o ciebie zazdrosna ani go obwiniać. To ty go pierwsza spotkałaś. Zakopię te uczucia w swoim sercu. Chcę tylko, żebyś wiedziała, co myślę. Możesz już iść. Potrzebuję spokoju!
Po tych słowach Linda odwróciła się w stronę żółtych róż na stole i zamyśliła






