"Co?!" – zawołał Hudson, a ręka zadrżała mu tak gwałtownie, że oblał się kawą. Nie miał jednak czasu, by się tym przejmować; zerwał się na równe nogi i pobiegł w kierunku centrum kontroli. "To nie może się dziać!"
Desmond wściekle stukał w klawiaturę, próbując zablokować intruzję, ale na nic się to zdało. Jego świeżo ustawiona obrona została zdemontowana w jednej chwili, a do tego dołączono paskud






