Sibyl Jensen siedziała na sofie, z nogą założoną na nogę, i dmuchała na swoje różowe paznokcie, które zrobiła dopiero wczoraj. Od niechcenia rzuciła: "No i co z tego, że to akademik?"
Julia zacisnęła usta i powiedziała: "Twoja rodzina jest tak bogata, mogłabyś z łatwością kupić dom blisko szkoły albo załatwić sobie w szkole jednoosobowy pokój, gdzie mogłabyś urządzić go jak tylko chcesz."
"Ten aka






