Wygląd obu mężczyzn wydawał się przesadnie formalny. Służąca, która jeszcze nie wyszła, na moment oniemiała, a potem cicho przypomniała Sybilli: "Panno Jensen..."
Sybilla wstała, dumnie unosząc głowę. "Jestem Sybilla Jensen. Czego chcecie?"
Simon powiedział chłodno: "Otrzymaliśmy skargi, że wyremontowała pani akademik i zainstalowała nieautoryzowane urządzenia elektryczne oraz inne sprzęty."
"Poni






