Ale Orinadia to koszmar – nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby tam jechać.
Layton opuścił pokój, zostawiając Silasa samego.
– Jadę na Upiorny Targ – powiedział Silas prosto, jego głos był spokojny i poważny.
Twarz Laytona zadrżała. – Nie możemy pozwolić Lenore tam iść – nalegał.
Oczy Silasa zwęziły się. – Co tak naprawdę wiesz? – zadrwił.
Uścisk Laytona na lasce się wzmocnił. Zawahał się, a po






