Dziewczyna przy mównicy pisała z niesamowitą płynnością, nie zatrzymując się nawet na chwilę. Gdy skończyła zapisywać całą tablicę, odsunęła się, by podziwiać swoje dzieło, emanując satysfakcją.
Następnie rzuciła długopis na stół, otrzepała ręce i wyszła z sali seminaryjnej z rękami wciśniętymi w kieszenie.
Dopiero wtedy pojawił się Pascal, niezadowolony. "Skąd się wzięła ta dziewczyna? Jak ona ta






