Lenore zmarszczyła brwi. Zgarnęła płaszcz z parawanu i odwróciła się, by pójść w kierunku Sali Kar.
Mia chciała za nią pójść, ale gdy tylko zrobiła dwa kroki, potknęła się i upadła na ziemię. Jej noga też była zraniona.
– Mia! – Sharif, który spał w pobliskiej celi medytacyjnej, obudził się przez hałas. Wybiegł w swoim zwykłym ubraniu i pomógł jej wstać. – Wszystko w porządku?
– Nic mi nie jest –






