— Ty! — Twarz Rocka wykrzywiła się wściekłością, ale nie odważył się ruszyć — nie z tym ostrzem przyciśniętym do gardła Darnella. Zimna stal wbiła się w skórę, a aura morderczego zamiaru zawisła nad nimi. Darnell, który całe życie znęcał się nad innymi, nigdy nie był tak upokorzony.
— Lepiej mnie puść! — Klęczał sztywno, z zaciśniętymi zębami. — Kiedy mój ojciec tu dotrze, dopilnuję, żeby twoja śm






