Deszcz padał z nieba, a towarzyszył mu zimny wiatr, którego lodowaty dotyk przeszywał wszystkich.
Silas podniósł się z ziemi, zdjął płaszcz, by okryć Lenorę, i wziął ją w ramiona. Następnie wszedł do helikoptera, kierując się prosto do Ego Industry.
Ciężkie chmury wciąż napierały, utrudniając oddychanie.
Lethe zacisnął usta. – Nigdy nie widziałem Lenory tak wściekłej. – Pomyślał, że gdyby nie ci n






