Gdy Ingrid się rozłączyła, Shaun zapytał: "Co powiedział Rick?".
Ingrid prychnęła i skarciła go piskliwym głosem: "A co miał powiedzieć? Jak Rick mógłby zabrać syna Cecilii?
— Cecilia nie potrafiła upilnować syna, a teraz oczernia Ricka jak wściekły pies!
— Co za suka. Byłoby świetnie, gdyby syn Cecilii został porwany. Och, racja. Słyszałam, że niektórzy ludzie specjalizują się w porywaniu dzieci.






