Cecilia zastanawiała się przez kilka sekund.
Jej ton złagodniał, a spojrzenie stało się znacznie delikatniejsze. "Edwinie, czy mógłbyś nie jechać na Meltę?"
Mówiąc to, Cecilia wyszła z inicjatywą i podchodząc do Edwina, mocno objęła go w pasie.
Edwin zaczął delikatnie gładzić ją po włosach i odparł łagodnie: "Nie, ten interes jest zbyt ważny. Muszę zająć się tym osobiście."
"Cóż to za interesy, kt






